Ja p------e... Przegrałem życie.. 30 lat, prawiczek, nigdy nie pracował na etacie, mieszkam z rodzicami, nie mam pewności siebie, nigdy nie miałem i pewnie już nie będę miał dziewczyny, nieszczęśliwie zakochany w kobiecie co ma męża i trójkę dzieci, powoli zaczynam mieć myśli samobójcze, nie umiem gadać i nawiązać jakiejkolwiek nowej relacji z obcymi ludźmi, nie mam znajomych to chyba nie muszę wspominać, znaczy się mam, ale takich z którymi nie pogadam

martwyplod









