Dzisiaj komcie wyłączone, a jutro na 99% będzie wielki stejtment dotyczący zaniechania wylewania pomyj na (nomen onem w końcu) Pchaną.
Widać, że Kambodżańkiego Dżolero ubodło tak szybkie znalezienie przez "Asię" nowej sympatii, bo spontaniczne obdarowywanie byłej, określa per zachowanie "Amanto Furiozo" xD
Gapa nie lubi takiej otwartości, on woli romantyczne zdobywanie się w spacerach bez celów zakupowych po galerii handlowej, zacieśniającą związek, wspólną grabież kolb kukurydzy, czy wzajemne tankowanie złotego trunku.
@B1ES: Wkrótce: potrzebuję 16 tysięcy dolarów na parę kapibar, bo kapibary to zwierzęta towarzyskie, nie mogą być samotne. Grażynki z Szikago i Tomasy Pee otwierać portfele i wyciągać książeczki czekowe...
Z dzisiejszego Kanału Zero Kammel mówi o Kambodży. Wyciąłem tam sporo bo nie na temat, to chyba najważniejsze co powiedział. @galonim: #raportzpanstwasrodka
Dawno nic swojego z yt nie wrzucałem, ale pokusiłem się o Kaczopasa i jego ziomeczków nowych. Jeśli jest tu, a na pewno jest, KupaModerator to info: masz, zgłaszaj!
tl;dr Łysy od myjni pod Makro i Łysy ten co sie od lat przewijał u Łysego i Kaczopasa w Phnom Penh sprzedają "apartamenty". Mój ulubiony element naghonki: tak, 80m2 w kambo, to jakies 50 kilka w Polsce, bo sie wlicza balkon,
@panczii: ale bym chętnie trollowal menela. Wejść tam ze znajomymi i zamawiać co chwilę kolejne potrawy w bajońskich ilościach typu po trzy. Ropuch latałby na bazarek w te i nazad jak mucha do gnoju
@B1ES: niby tak ale wtedy wydatki na leki na nadcisnienie wzrosna podwojnie a wiemy ze kleszczu nie jest czlowiekiem ktory cierpi na nadmiar nawet 1 dolka w kieszeni xD
#raportzpanstwasrodka Chyba za każdym razem jak ktoś zamawia jakąś pozycje z menu (dzisiaj: frytki, wino) to gapa musi jechać do Angkor Market po zakupy :D
@B1ES: Nigdy się nie spotkałem z sytuacją w knajpie gdzie kelner mi mówi, że musi skoczyć do sklepu po wino xD zdarza się, że w karcie jest żeby zapytać o dostępność, ale to dlatego, że mogą mieć różne wina, a nie, że w ogóle go nie mają.
@B1ES: Absolutnie normalna rzecz w gastronomi w krajach 3 świata. Jak masz 5$ utargu dziennie to nie wywalasz 100$ na zatowarowanie lokalu, bo potem te produkty będą leżały cholera wie ile w lodówce i prawdopodobnie się zepsują. Lepiej kupować absulutnie minimnalne ilość żeby w sytucji gdy nikt nie przyjdzie, jedzenie się nie zmarnowało
źródło: 82978729892092
Pobierzźródło: Screenshot 2026-01-20 at 15.52.19
Pobierz