Wczoraj miałam okazję po raz pierwszy porozmawiać z osobą, która ma podobnie jak ja podziurawiony depresją mózg, i to było naprawdę niesamowite uczucie, tak się wygadać i mieć poczucie, że się rozumiemy. W takim sensie, że np. nie odbierasz stałego braku chęci do życia jako jakiejś tragedii, nie oczekujesz współczucia czy rozczulania się nad tobą - tylko to po prostu taki "fact of life", norma, można nawet trochę pośmieszkować o śmierci i
@BarkaMleczna: to jest super, nie ma oceniania, komentowania w stylu przestań się martwić, inni mają gorzej i idź pobiegać. Można pogadać o lekach i jak się po nich czuło, o terapiach itp. Ale obustronny brak oczekiwań jest w tym najlepszy (。◕‿‿◕。)
@Gadzinski: Branie jakkolwiek na poważnie wpisów na Mikroblogu czy w ogóle w Internecie nie jest najlepszym pomysłem. Większość tych "gwiazd" portalu (nie mam na myśli popularnych ludzi, tylko właśnie "gwiazdy") to najprawdopodobniej albo zwykłe, nudzące się trolle, albo totalne s---------y. I dlatego lepiej traktować to wszystko z przymrużeniem oka oraz zapełniać czarną listę.
Od początku lata odnawiany jest mural na płocie ZOO od strony Przystani Zwierzynieckiej. Nie byłoby w tym nic niezwykłego gdyby nie fakt, że wykonawcą jest jedna osoba - 83-latek, ten sam który stworzył pierwotne malunki w 1977 roku i z okazji 150-lecia ZOO chciał je odrestaurować. Maluje odręcznie, bez szablonów, farbę zorganizował we własnym zakresie po złotówce za litr bo dyrekcja ZOO nie kwapiła się do sfinansowania przedsięwzięcia.
Chyba mu sie nudzi bo towarzyszy mi od pol godziny. Grzecznie czeka jak musze wejsc i doreczyc poczte :) przynajmniej mi roweru nikt nie buchnie.
To juz nie pierwszy raz jak jakis pies towarzyszy mi w rejonie. Kiedys jeden przeszedl ze mna 6 kilometrów, sluchal sie komend a jak doszedlem do konca rejonu to szczeknał, zamerdal ogonem i poszedl w swoja strone.
Oprócz torby, długopisu i niezliczonej ilości gumek recepturek, najważniejszą rzeczą dla listonosza są buty. To dzięki nim w komforcie możemy przemierzać setki kilometrów rocznie. W swojej karierze Listowego wypróbowałem już wiele par. Od zwykłych ,,adidasków,, za 70 złotych po buty dla deskorolkowców, z super wzmacnianą podeszwą za 270 złotych. Żadne z nich nie przetrwały dłużej niż pół roku. Oczywiście, dostaje obuwie służbowe, ale nawet najgorszemu wrogowi bym ich nie oddał, tak słabej
Dobra - na start trochę na temat podstaw, czyli motywacji, a dokładniej - motywacji pozytywnej. Czym jest ten rodzaj motywacji? Motywacja pozytywna zakłada, że jeśli robimy coś dobrze, to jesteśmy nagradzani, a jeśli robimy coś źle... to jest to traktowane neutralnie (nie jesteśmy ani karani ani nagradzani). Przeciwieństwem motywacji pozytywnej jest motywacja negatywna - w tym przypadku jeśli zrobimy coś dobrze, to to jest traktowane neutralnie, ALE jeśli zrobimy coś
#mecz
źródło: comment_1653769522Q3NXJlcsg3gDYre7brxBHV.jpg
Pobierz