Dziennik Abstynenta - Dzień 4 Jastarnia to takie miejsce, gdzie depresja nie ma ze mną żadnych szans.
Jak pięknie jest wrócić do Warszawy... Jedna torba na ramieniu, druga w łapie... Podejść do automatu biletowego... Wykonać ekwilibrystykę mającą na celu wyciągnięcie portfela z kieszeni... Za pomocą nosa wybrać żądany bilet... Zębami wyciągnąć kartę z portfela i przyłożyć do terminalu... Jakimś cudem schować kartę do portfela, portfel do kieszeni i odebrać bilet... Podejść do bramek w
Dziennik Abstynenta - Dzień 3 Żywot Briana to wciąż bardzo dobry film. Więcej ludzi powinno go obejrzeć.
Ważna rzecz, której dzisiaj się nauczyłem: gdy wybierasz się na długą, rowerową wycieczkę, pamiętaj żeby upewnić się, że rower, który wybierzesz posiada wygodne siodełko. Zwłaszcza gdy ścieżka jest pagórkowata i pełna wybojów. D--a boli, ale Hel jest piękny.