Chciałbym mieć ze 40 lat, żonę, dzieci, stałą pracę. Bym sobie chodził do pracy, w której bym miał kolegów, bym kochał żonę z całych sił i dzieci bym kochał i bym im bajki czytał, syna bym nauczył strzelać z łuku i rzucać nożami, i trzymać gardę, a córkę jak dać w zęby chłopakowi i szyć. Piłbym wieczorem z żoną herbatę czy inne wino, ona by leżała, masowałbym jej nogi, czułbym, że jestem

DywanTv







