Siemanko kulinarne świry. Może ktoś jest mi w stanie podpowiedzieć coś w stylu bigosu, co będę mógł ugotować na zapas (3-4 dni). Pisząc "w stylu bigosu" mam na myśli: - większość potrawy stanowią warzywa (sos i mięso w mniejszości) - jednogarnkowiec - przygotowuję wszystko, wrzucam do jednego gara i pyrka sobie przez parę godzin
@0x7C3: warzywa i kilka godzin pyrkania? To chyba z zeszłoroczną brukwią. ( ͡°͜ʖ͡°)
Skoro umiesz w leczo i w bigos, olej przepisy, bo masz pojęcie, jakiej obróbki potrzebują poszczególne elementy i co najbardziej smakuje. Część przesmażasz, polecam na smalcu. Część jedynie dusisz. Resztę gotujesz. Dodaj wedle upodobania przecier pomidorowy albo sos sojowy albo rybny albo zasmażkę albo część podsmaż na prażonym sezamie/czosnku/z papryką.
Teraz sobie uswiadomilem, ze powinienem dostac admina na #patologiazbarnsley za wybitny wklad w rozwoj dziedziny, w szczegolnosci 'prace w terenie' ( ͡°͜ʖ͡°)
Czyli o czarnych w Ameryce i ich humorze. Wszystko byłoby cacy, dopóki nie zamienilibysmy kolorow... ocencie sami. Wtopa ze instagram, ale powinniscie to zobaczyc