Na dnie oceanu spoczywa stary plan,
co miał przepłynąć przez suchy przestwór wód.
Lecz Neptun wobec niego inne zamiary miał -
porwał go mściwie w swe podwodne księstwo.
Dziś pismo płowieje w uścisku słonych wód,
Gdzie koral powoli obrasta marzenia.
Plan, co niegdyś suchy miał przejść każdy bród,
Zmienia się w perłę – nie do spełnienia.
I stoję na brzegu, gdzie piana się rwie,
Wpatrzony w błękitną, głęboką otchłań.
Mój plan tam oddycha – lecz nie widzę go w mgle,
Został na dnie, jako morska przystań.
#tworczoscwlasna, #poezja, #sport, #kontuzja
Copyright by Jakub Darmetko. Wszelkie prawa zastrzeżone. Niniejszy utwór literacki stanowi własność intelektualną autora. Zabrania się jego kopiowania, powielania oraz udostępniania w celach komercyjnych lub prywatnych bez wyraźnej, pisemnej zgody autora. Jedynym uprawnionym podmiotem do publikacji i rozpowszechniania tekstu w sieci jest jego autor.




