
Jak to jest, że PZW zabiera pieniądze w liczbie większej niż podatek brany za rządów Tuska i jego ekipy, a łowiska nadal pozostają niezarybione? Żeby to chociaż pomosty naprawiali, to wolą siedzieć i nawzajem zdjęcia wysyłać z połowów na prywatnych stawach.






