Rosyjski dezerter opowiada o używkach na froncie i tragicznym dowodzeniu

Ciekawa spowiedź rosyjskiego dezertera który został zmobilizowany podstępem i wysłany na front po tygodniu, bez żadnego przeszkolenia. Opowiada o upadłych nastrojach, "zerowaniu" żołnierzy którzy odmawiali brania udziału w szturmach, używkach w wojsku i kontrabandzie.

- #
- #
- #
- 82
- Odpowiedz





Komentarze (82)
najlepsze
@Zeddd: Ta wojna ma to do siebie, że ci co w niej walczą to właśnie tacy bez kibla w domostwie po jednej i po drugiej stronie. Ukraina niczym się nie różni od ruskich.
I błagam, bez tych dennych tekstów "no tak, Kijów w 3 dni".
Dla kacapów 3 dni, może się zamienić w 30 lat, byle dopiąć swego.
@realistons: Ja tu zupełnym przypadkiem, nie interesuje się tą wojną. W-----a mnie tylko dezinformacja, bo słyszę sprzeczne komunikaty. Też uważam ruskich za słabych, myślicie że fikną do Polski do kraju który jest w NATO?
Tak przy okazji, wszyscy sie podnieciali kiedy 2 lata temu Rosja zbankrutowala: ja random jako JEDYNY pisalem, ze nie ma to zadnego znaczenia (*pare tygodni potem nawet pro ukrianski The Guardian tez to napisal) to wlasnie wczoraj Ukraina oficjalnie zbankrutowala i tez mowie, ze nie ma to zadnego znaczenia.
Tak ja jedyny (moze jeszcze pare madrych mirkow) pisalem, ze to bez znaczenia.