Czterokrotnie wzrósł czynsz za pracownię malarską przy ul. Rozbrat. – Miasto coraz częściej traktuje nas jak komercyjnych najemców – skarżą się artyści.
– Ani miasto, ani ustawodawcy w Sejmie nie mają poczucia, że kultura to wartość. Nie można jej prosto przeliczać na pieniądze – mówi prorektor ASP Stanisław Baj.
Ale swoich dzieł za uśmiech nie oddają, tylko biorą za to konkretne pieniądze. Malowanie obrazów nie jest działalnością pożytku publicznego, więc z jakiej racji miasto ma dokładać do tego interesu?
Komentarze (2)
najlepsze
Ale swoich dzieł za uśmiech nie oddają, tylko biorą za to konkretne pieniądze. Malowanie obrazów nie jest działalnością pożytku publicznego, więc z jakiej racji miasto ma dokładać do tego interesu?