Dziewiątego dnia przed kalendami lutego koło godziny siódmej namyślał się właśnie Kaligula, czyby nie wstać i nie wybrać się na śniadanie. Lecz czuł się jeszcze ociężały po wczorajszym posiłku. Dopiero ulegając namowom przyjaciół wyszedł. Tymczasem w krytej galerii, przez którą należało przejść, przygotowywały się do występu pacholęta znakomitych rodów, sprowadzone z Azji na popisy sceniczne. Kaligula przystanął, aby im się przyjrzeć i dodać
@r__s: Podobnie jak kolega, odsyłam do Swetoniusza. Poza akcją z Kaligulą, jest tam sporo innych fajnych opisów cezarów. Pozycja nazywa się "Żywoty Cezarów". Natomiast warto także przeczytać książkę "Klaudiusz i Messalina". Polecam. Ja. Osobiście.
@Harcot: Nie, no co ty, nasz Neron z Quo Vadis wygrał w przedbiegach. Jak Bajora nie znoszę, tak akurat w tym filmie trafił w "bull's eye", tłumaczę na polski: w sedno.
Komentarze (8)
najlepsze