Wszystko zaczęło się od małego Afrykańskiego dostawcy internetu, który ogłosił się jako serwer Google i przekierował kilkaset adresów do siebie, zdarza się to dość często zazwyczaj jest to błąd człowieka, ale tym razem chwile później przyłączył się do tego ISP z Rosji i Chin przekierowując do siebie kolejna pule adresów Google, zostało ogłoszone (prawdopodobne) "BGP hijaking" czyli ze ktoś specjalnie przekierowuje ruch w celu gromadzenia informacji albo sparaliżowania internetu. To tak w
Komentarze (2)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora