Osiemdziesięciodwuletni Australijczyk przejechał pół
świata, aby zobaczyć Nordkapp w Norwegii, lecz zawrócił z drogi 100
metrów od celu. Zniechęciła go cena, jaką miał zapłacić za wejście na
teren przylądka.<br /><br />Hillebrend Call postanowił, że nie zapłaci 175 norweskich koron (81,5 zł) za wejście na teren Cap Nord. "Wszędzie na świecie obcowanie z naturą jest bezpłatne" - oburzył się przy tym.
<p>"Co by było, gdyby Australia zaczęła wymagać pieniędzy za prawo do
oglądania naszych wspaniałych plaż? A w Szwajcarii nikt nie zgodziłby
się na opłaty za podziwianie gór" - dodał rozżalony turysta.<br /><br />Rząd Norwegii powierzył prywatnej firmie nadzór nad arktycznym przylądkiem, drugim najdalej na północ wysuniętym miejscem w Norwegii. Co roku przyjeżdża tam około 200 tysięcy turystów.<br /><br />Norwegia jest jednym z najdroższych krajów świata z racji wysokich podatków.<br /><br />Fot: wikivisual.com<br />Źródło: onet.pl</p>
