Wykop.pl Wykop.pl
  • Główna
  • Wykopalisko136
  • Hity
  • Mikroblog
  • Zaloguj się
  • Zarejestruj się
Zaloguj się

Popularne tagi

  • #ciekawostki
  • #informacje
  • #technologia
  • #polska
  • #swiat
  • #motoryzacja
  • #podroze
  • #heheszki
  • #sport

Wykop

  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • FAQ
  • O nas
  • Kontakt
  • Reklama
  • Regulamin

248

Jak się pojednać?

Pokaż treści 18+

Jak się pojednać?

Prof. Grzegorz Motyka o rzezi na Wołyniu w 1943 r. i o tym, jak pamiętają te wydarzenia Polacy, a jak Ukraińcy.

F.....a
F.....a
konto usunięte
z
wykop.pl
dodany: 10.08.2016, 00:01:48
  • #
    ukraina
  • #
    rzezwolynska
  • #
    banderowcy
  • #
    4konserwy
  • #
    polska
  • #
    historia
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach



Jak się pojednać?

Prof. Grzegorz Motyka o rzezi na Wołyniu w 1943 r. i o tym, jak pamiętają te wydarzenia Polacy, a jak Ukraińcy.

Jagienka Wilczak: – Panie profesorze, w 73. rocznicę rzezi wołyńskiej znów rozgorzała dyskusja wokół tamtych wydarzeń. Czy uważa pan, że to wina polityków, którzy weszli na obszar przynależny historykom?

Grzegorz Motyka: – Nie jestem zaskoczony, bo od dawna ostrzegałem, że pomiędzy Polakami i Ukraińcami istnieje silny konflikt pamięci w sprawie zbrodni wołyńsko-galicyjskiej. To jest właściwie jedyny sporny temat historyczny, który nas dzisiaj dzieli, lecz za to bardzo głęboko. Nie tylko na poziomie świadomości społecznej po obu stronach granicy, ale przede wszystkim z punktu widzenia celów wyznaczonych przez polską i ukraińską politykę historyczną.

Po przyjęciu przez Radę Najwyższą Ukrainy w kwietniu 2015 r. w godzinę po wizycie tam prezydenta Bronisława Komorowskiego ustaw historycznych, w których uznano UPA za formację niepodległościową i wprowadzono penalizację dla wszystkich, którzy negowaliby ten fakt, było oczywiste, że jest tylko kwestią czasu, kiedy po polskiej stronie problem stanie w całej ostrości. W moim przekonaniu ta decyzja Rady Najwyższej wpłynęła na wynik wyborczy Bronisława Komorowskiego. Brak jakiejkolwiek reakcji prezydenta sprawił, że wiele osób uznało, iż nie może na niego oddać swego głosu.

Wpływ na ostrość tegorocznego sporu ma też polaryzacja życia politycznego w Polsce. Już w 2013 r. podczas prac nad uchwałą w 70. rocznicę rzezi wołyńskiej PiS dużo zainwestowało w sztuczne zaostrzenie konfliktu. Pomiędzy stwierdzeniem, że wołyńska zbrodnia ma znamiona ludobójstwa [jak zapisano w uchwale Sejmu - przyp. red.], a tym, czy mówić po prostu o ludobójstwie - jak tego chciało PiS - wbrew pozorom, nie ma wielkiej różnicy. Bo w obu przypadkach mówi się, że zbrodnie spełniły definicję ludobójstwa stworzoną przez Rafała Lemkina [polski prawnik, autor projektu konwencji ONZ w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa uchwalonej w 1948 r. - red.]. Ale ponieważ tak wiele wówczas włożono wysiłku w to, żeby odróżnić się od Platformy Obywatelskiej, to dzisiaj trzeba spłacić ten dług wyborczy.

Przypomnijmy może chronologię wołyńskich wydarzeń.

Miejsce: województwo wołyńskie przede wszystkim, tarnopolskie, stanisławowskie, lwowskie - po Brzozów i Lubaczów i część województwa lubelskiego. Przebieg: jesienią 1942 r. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów Bandery podejmuje decyzję, by usunąć Polaków i Żydów pod groźbą śmierci ze wszystkich terenów, które OUN uważa za ukraińskie. Na początku 1943 r., dokładnie 9 lutego, na Wołyniu oddział UPA uderza na posterunek niemieckiej policji, a po jego rozbiciu przechodzi do niewielkiej polskiej wsi Parośle i całą wybija, rozpoczynając „antypolskąakcję". Mord jest brutalny, za pomocą siekier. Kiedy po kilku miesiącach napadów okazuje się, że część Polaków wprawdzie ucieka, ale zostaje w miastach, a pozostali tworzą bazy samoobrony, zapada na Wołyniu decyzja: wybijamy całą polską ludność. To już maj-czerwiec 1943 r. I efektem tej decyzji jest kulminacja napadów 11 lip ca, która obejmuje te tereny, gdzie napadów dotąd było niewiele. Czystka na Wołyniu będzie trwała do początku 1944 r., a w Galicji Wschodniej i na Lubelszczyźnie do 18 maja 1945 r., kiedy to napadnięto na wieś Borodycę.

Napisał pan kolejną książkę, ma tytuł „Wołyń '43. Ludobójcza czystka” i ukaże się jesienią. Czy znalazł pan jakieś nieznane dokumenty, zapełnił białe plamy?

Po pięciu latach od poprzedniej książki [„Od rzezi wołyńskiej do Akcji Wisła: konflikt polsko-ukraiński 1943-1947”, Kraków 2011 - przyp. red.] uznałem, że powinienem napisać uzupełnienie, pokazując sprawy, gdzie nasza wiedza mocno się poszerzyła. Cały czas trwają badania, są odkrywane nowe dokumenty, wcale niekoniecznie dotąd utajnione. Czasem można znaleźć fascynujące rzeczy w teczkach, które naukowcy od dawna przeglądają, ale trzeba je po prostu odnaleźć w całym dokumencie i uważnie przeczytać ten interesujący akapit. W warstwie historycznej ważnym odkryciem dokonanym przez Ołeksandra Zajcewa było zwrócenie uwagi na pisma Mychajło Kołodzińskiego, jednego z członków Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, człowieka, który odpowiadał za pion wojskowy tej organizacji i za przygotowanie planów powstańczych. Kołodziński był instruktorem chorwackich ustaszy w latach 1935-37, razem z nimi przebywał w odosobnieniu i tam przygotował traktat, w którym zarysował plan doktryny wojennej ukraińskich nacjonalistów. W plan powstania przeciwko Polsce i Sowietom Kołodziński jednoznacznie wpisał dokonanie totalnej czystki ludności polskiej i żydowskiej na terenach przede wszystkim zachodniej Ukrainy. Zakładał, że dokona się to za pomocą pozorowanego buntu chłopskiego. W tej pracy znajdują się niezwykle drastyczne sformułowania. Kołodziński został rozstrzelany w marcu 1939 r., czyli pół roku przed wybuchem wojny, przez Węgrów na Ukrainie Zakarpackiej. Jednak jego praca pokazuje, że pomysł wymordowania Polaków pojawił się w radykalnej części OUN, która potem stworzyła oddziały zbrojne UPA banderowców, jeszcze przed wojną. I w gruncie rzeczy to, co się działo na Wołyniu w 1943 r., było próbą wcielenia w życieidei Koło dzińskiego. Próbą stworzenia ukraińskiej państwowości poprzez powstanie udające chłopską żakierię. W książce staram się pokazać, że naWołyniu i w Galicji Wschodniejmieliśmy do czynienia z nowoczesną czystką etniczną, ubraną w szaty kozackiego buntu. Oddzielny rozdział poświęcam polskiemu odwetowi, pokazując, że bywał on straszny, okrutny, ale też, że nie ma symetrii pomiędzy działaniami UPA a Armii Krajowej. Na zasadzie analogii pokazuję antyserbskie czystki, dokonane przez ustaszów. Ostatnia część to próba analizy polityki historycznej Polski i Ukrainy, prowadzona od 1989 r. po dzień dzisiejszy. Próbuję pokazać, jakie cele stawiała sobie polska polityka w tej kwestii, skąd się bierze spór o Wołyń i wzajemne niezrozumienie.

Czy ukraińscy historycy znaleźli jakieś nieznane panu dokumenty, usprawiedliwiające ich przekonanie o symetrii wydarzeń na Wołyniu?

Nie ma takich dokumentów. Najlepsze prace na temat odwetu napisali, paradoksalnie, polscy historycy - Mariusz Zajączkowski i Tomasz Bereza. Zajączkowski dużo miejsca oświęcił odwetowi na Lubelszczyźnie, gdzie był on najkrwawszy Tomasz Bereza napisał oddzielną pracę poświęconą wymordowaniu wsi Piskorowice na Rzeszowszczyźnie. Z kraińskich prac na uwagę zasługują książki Iwana Olchowskiego, dziennikarza z Wołynia, który badał i zbierał relacje oraz świadectwa na temat czystek i polskich zbrodni. Ze wszystkich tych materiałów widać wyraźnie, że symetrii nie ma, a na Wołyniu, jeśli w ogóle jest mowa o polskiej odpowiedzialności, to często przypisuje się Polakom zbrodnie, jakie popełnili Niemcy. Dobrym przykładem jest tu wieś Remel w powiecie rówieńskim, zniszczona w marcu 1943 r. Często słyszę, że była to wioska wymordowana przez Polaków czy przez polską policję, podczas gdy nawet sztandarowy organ OUN „Idea i Czyn”, wydawany w podziemiu i przedstawiający oficjalną linię organizacji, pisze wprost, że Remel wymordowali Niemcy.

Mówienie o symetrii jest nieuprawnione, ale Ukraińcy uparcie trzymają się tego porównania. Stąd bierze się spór?

Moim zdaniem w 2003 r. podczas dyskusji toczonej z okazji 60. rocznicy zbrodni wołyńskiej w państwie ukraińskim doszło do nieoficjalnego konsensu wokół dotyczącego Wołynia fragmentu polityki historycznej. Ponad podziałami uznano, że z ukraińskiego punktu widzenia należy się trzymać linii, w której obie strony popełniły jakoby podobne zbrodnie. W Polsce najbardziej znana jest praca Wołodymyra Wiatrowycza pt. „Druga wojna polsko-ukraińska", natomiast takich wypowiedzi można znaleźć znacznie więcej. Ukraińska Wikipedia podaje opis zbrodni wołyńskiej jako „obopólnej czystki etnicznej dokonanej przez Armię Krajową i UPA”. Tymczasem zasada symetrii zbrodni jest niezgodna z historyczną prawdą. Po ukraińskiej stronie był plan depolonizacji ogromnego obszaru kilku województw, po polskiej natomiast większość zbrodni była dokonana z zemsty albo z chęci zastraszenia strony ukraińskiej. Na Lubelszczyźnie miano nadzieję, że takie drastyczne wymordowanie kilku czy kilkudziesięciu ukraińskich wiosek sprawi, że UPA nie zdecyduje się przenosić antypolskiej czystki na teren tego województwa. Była to decyzja prowadząca do zbrodni, a jednocześnie naiwna, bo w efekcie ludność ukraińska scementowała się po stronie UPA, uznając ją za jedynego obrońcę przed polskim podziemiem.

Była więc nie tylko obrona przed agresją UPA, ale także polskie ataki na wioski ukraińskie, o których tym razem my niechętnie mówimy.

Z całą pewnością zdarzały się wypadki, kiedy przekraczano granice obrony koniecznej. W przygotowywanej książce pokazuję to na tle akcji odwetowych polskiego podziemia przeciwko Niemcom czy Litwinom, a także zbrodni, jakich dopuścił się Romuald Rajs ps. Bury w 1946 r. na Białorusinach. Polska zemsta ogarniała jedynie poszczególne wioski, nie było planu deukrainizacji obszaru choćby całej gminy, jaki zadeklarowałaby Komenda Główna AK. To na Lubelszczyźnie, a nie na Wołyniu, lokalni komendanci
poszli najdalej w odwecie. A po pacyfikacji wsi Sahryń sama komenda okręgu odcięła się od tej zbrodni i zagroziła dowódcom polowym sądem.

Powiedzmy jeszcze, jak wyglądały relacje między Polakami i okupantami, myślę o okupacji sowieckiej i niemieckiej na Ukrainie Zachodniej.

Niemcy i Sowieci po pierwsze, zniszczyli polską państwowość w 1939 r., umożliwiając OUN przeprowadzenie antypolskiej czystki. Po drugie, swoimi zbrodniami, skierowanymi w dużej mierze przeciwko polskim obywatelom, dali przykład, że samo myślenie o masowych zbrodniach nie jest czymś nierealnym i jest technicznie możliwe. Sowieci w ciągu jednego dnia wywieźli kolonistów polskich, Niemcy w ciągu jednego roku wymordowali naWołyniu wszystkich wołyńskich Żydów. Nagle zniknęło 150-200 tys. osób. A jednocześnie ludzie stanęli przed faktem, że oto zniknęli sąsiedzi, znajomi i życie toczy się dalej tym samym rytmem. I to było doświadczenie, które miało ogromny wpływ na moralność społeczną w tamtym regionie. Natomiast kiedy już zaczęły się czystki, Niemcy, którzy byli głównie zainteresowani bezpieczeństwem szlaków kolejowych, na miejsce ukraińskich policjantów, którzy zdezerterowali do UPA, zmobilizowali parę tysięcy Polaków i następnie wykorzystywali ich przeciwko Ukraińcom. To zresztą wywołało spór w polskim kierownictwie. Pojawiły się głosy, by na tym terenie zrezygnować z antyniemieckiej konspiracji i robić wszystko, żeby ocalić polski stan posiadania. Zwyciężył jednak pogląd, że taka postawa zagraża żywotnym interesom Polski. Bo łatwo może być wykorzystana przez stronę sowiecką do przedstawienia Polaków jako niemieckich kolaborantów.

Jakie jest w sprawie Wołynia oddziaływanie polityków na historyków i odwrotnie?

Cele polskiej i ukraińskiej polityki historycznej w sprawie Wołynia od dawna są na kursie kolizyjnym. Najkrócej mówiąc, spór ten wygląda następująco: w 1994 r. grupa polskich historyków podczas konferencji z Ukraińcami w Podkowie Leśnej przyjęła komunikat, w którym stwierdzono, że UPA walczyła o niepodległość, ale metody tej walki, czyli zastosowanie ludobójczych czystek, są nie do zaakceptowania i należy je potępić jednoznacznie. Ta formuła została energicznie zawetowana przez środowiska narodowo-kresowe i dyskusja z tą częścią historyków trwa w Polsce po dzień dzisiejszy. Według działaczy kresowo-narodowych metody działania UPA były tak straszne, że cała ta formacja nie ma niepodległościowego charakteru, jest zbrodnicza i za taką musi być oficjalnie uznana. Po stronie ukraińskiej natomiast co najmniej od 2003 r. zaczęło narastać przekonanie, że UPA w sposób oczywisty miała niepodległościowy charakter. Natomiast metody tej walki ani są gorsze, ani lepsze od tych, jakimi posługiwała się Armia Krajowa i polskie podziemie. To nie jest tak, że tylko Polacy czegoś chcą od Ukraińców, tj. uznania zbrodni wołyńskiej za ludobójstwo i potępienia UPA. Ukraińcy, proponując swój model pojednania, oczekują przecież od Polaków milczącego, lecz faktycznego uznania, że pomiędzy działaniami polskiego i ukraińskiego podziemia była symetria zbrodni.

Potoczna relacja Ukraińców jest taka, że sprawa polska na Wołyniu w ogóle nie istnieje w świadomości Ukraińców, że chodzi przede wszystkim o walkę z komunistami, o wolną Ukrainę, a czczenie dziś Bandery i banderowskich dowódców jest oddaniem hołdu ich wolnościowym działaniom.

To prawda, członkowie i kierownictwo UPA organizowało walkę z Sowietami i w tej walce najczęściej ginęli. Poświęcenie tych ludzi, fakt, że większość z nich oddała swoje życie, było z pewnością - w zmitologizowanej wersji - pewnym wzorem dla tych, którzy walczyli w czasie rewolucji godności na Majdanie. Dlatego uważam, że sam spór o to, czy upowcy są lub nie bohaterami, będzie trwał długo. Oni z pewnością nie będą bohaterami dla Polaków, ale Ukraińcy sami muszą sobie odpowiedzieć na pytanie, czy formacja obarczona tak ciężkimi winami może być uznawana jednoznacznie za bohaterską. Jednak warunkiem zdjęcia sprawy wołyńskiej z agendy politycznej jest uznanie przez stronę ukraińską, że doszło wówczas do zorganizowanej czystki, przeprowadzonej przez UPA. Piękny gest prezydenta Petra Poroszenki, który złożył wieniec i przyklęknął przed pomnikiem Ofiar Wołynia na Żoliborzu, stwarza nadzieję, że po stronie ukraińskiej pojawia się zrozumienie tego faktu. W każdym razie jest to pierwszy od lat gest, w którym została złamana dotychczasowa zasada równowagi win.

Pana zdaniem zbrodnię wołyńską należy po prostu nazwać ludobójstwem?

Słowo ludobójstwo ma wielką moc i żadne państwo nie chce uznać, że jego żołnierze dopuścili się tego czynu. Ukraińscy narodowcy wychodzą z założenia, że po pierwsze, zbrodni nie było, a po drugie, nie można jednocześnie chwalić swojej formacji i przyznawać się do popełnionych przez nią zbrodni. Dlatego nieprzypadkowo w oficjalnych wypowiedziach jest mowa, że zbrodni dopuszczali się tylko pojedynczy partyzanci UPA. Wracając do pytania - nie ma większej różnicy, czy mówimy o ludobójczej czystce etnicznej (do czego się skłaniam), czy po prostu o ludobójstwie, natomiast jest ogromna różnica między tymi określeniami a terminem genocidum atrox. Bo ludobójstwo okrutne jest formułą stworzoną przez Ryszarda Szawłowskiego [politolog, specjalista prawa międzynarodowego - przyp. red.] po to, żeby uznać, że czystka wołyńska jest, obok Holocaustu i może Rwandy, największym ludobójstwem w historii ludzkości. Że na Wołyniu mordowano nie tylko dla wymordowania, ale także, żeby dać upust sadystycznym
skłonnościom.

Czy uważa pan, że ustanowienie Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa to dobry pomysł?

Jeśli już, to ustanowiłbym dzień pamięci ofiar zbrodni wołyńskiej. Bo nie mamy dnia ludobójstwa niemieckiego i sowieckiego. Mamy za to dzień pamięci o Holocauście lub zbrodni katyńskiej. To rodzi wątpliwość, czy chodzi tylko o pamięć dla ofiar ówczesnych zbrodni, czy też o napiętnowanie Ukraińców.

Sądzi pan, że możliwe jest pojednanie między Polakami i Ukraińcami wedle użytej w relacjach polsko-niemieckich formuły przebaczamy i prosimy o przebaczenie?

Wierzę, że tak. Ale tylko pod warunkiem przyznania przez stronę ukraińską, że UPA dopuściła się zorganizowanych antypolskich czystek. Rozumiem, że zapewne jeszcze bardzo długo będziemy się różnili w ocenie samej UPA. Dla wielu Ukraińców członkowie tej formacji to bohaterowie. Ale mówienie, że nie było antypolskiej akcji UPA, to zaklinanie rzeczywistości. Cytuję w książce dokumenty z najkrwawszych miesięcy, z lipca i sierpnia 1943 r., które pokazują, że nawet duża część ludności ukraińskiej była niechętna temu, co się działo. W sprawozdaniu OUN z lipca 1943 r. zapisano, że w trakcie antypolskich czystek „w niektórych miejscowościach pomogła miejscowa ludność". Podkreślam: w niektórych miejscowościach, czyli że ludzie na Wołyniu generalnie byli przeciwni zabijaniu polskich sąsiadów. Nawet z niepełnych danych wiemy, że w tym regionie prawie 800 Ukraińców uratowało bez mała dwa tysiące Polaków. I o tym także musimy pamiętać.

ROZMAWIAŁA JAGIENKA WILCZAK

//www.polityka.pl/tygodnikpolityka/historia/1668856,1,rzez-wolynska-oczami-polakow-i-ukraincow

Treści powiązane (3)

Ukraiński IPN: Naszym celem nie jest pojednanie z Polakami
konto usunięte
z wykop.pl
  • 23
Fałszowanie historii ludobójstwa OUN i UPA
konto usunięte
z pl.wikipedia.org
  • 13

Komentarze (31)

najlepsze

JanuszMazGrazyny
JanuszMazGrazyny
10.08.2016, 02:07:16
  • 62
Z jednej strony w naszym interesie jest utrzymywanie dobrych stosunków z naszymi sąsiadami a z drugiej nie możemy mówić, że pada deszcz kiedy ktoś na nas leje...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

mic333
mic333
10.08.2016, 09:24:56 via iOS
  • 33
@JanuszMazGrazyny: powinniśmy pierwsi wyciągnąć rękę
mic333 - @JanuszMazGrazyny: powinniśmy pierwsi wyciągnąć rękę

źródło: comment_AYt3EiynNxEmoWMeapuY5Q46RtjC3xBD.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
ziobro2
ziobro2
10.08.2016, 11:08:12 via Android
  • 10
@JanuszMazGrazyny z ukraińcami niema sie co jednac. Fałszywy naród. Odwrocisz sie a nóż w plecy jak tylko bedzie okazja. Szkoda czasu. Trzeba zachowac normalne stosunki ale pokazywac im kto rozdaje karty w regionie i jak cos im nie pasuje to pi dupie. Tak samo z litwą i czechami bo cwaniakują strasznie.
  • Odpowiedz
WodzNaczelny
WodzNaczelny
10.08.2016, 07:54:32
  • 39
Nie będzie żadnego "pojednania".
Rząd Ukrainy gloryfikuje UPA, traktuje ich jak weteranów wojennych, daje im gruby hajs. Jak się powie coś na Ukrainie na Banderę, można iść do paki.

To nie z naszej strony ma wypłynąć chęć, tylko z ich.
A oni żadnych chęci nie wykazują, a wręcz kopią Polskę prosto w mordę.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

plackojad
plackojad
10.08.2016, 08:52:38
  • 19
Bez przyznania się Ukraińców do tej zbrodni i degradacji tych "pseudobohaterów" z UPA nie będzie pojednania. Tylko, że Ukraińcy się na to nie zdecydują, bo wolą mieć takich bohaterów, niż żadnych.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

G.....n
G.....n
konto usunięte 10.08.2016, 07:00:00
  • 17
Jak to jak się pojednać? Marsz pokutny Ukraińców, uznanie zbrodniarzy zbrodniarzami, zakaz propagowania faszystowskich symboli, wszystkie nazwy ulic i skwerów upamiętniających UPA zamienić na "Ofiar rzezi wołyńskiej" - to samo z pomnikami.

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

k.....a
k.....a
konto usunięte 10.08.2016, 09:04:18
  • -8
@Graven: Pomniki zamieniłbym na upamiętniające ofiary pewnej katastrofy lotniczej
  • Odpowiedz
T.....7
T.....7
konto usunięte 10.08.2016, 12:10:14
  • 0

Komentarz usunięty przez moderatora

G.....n
G.....n
konto usunięte 10.08.2016, 06:54:24
  • 10
A może pojednać się według nauk krula, przez przesiąkanie?
G.....n - A może pojednać się według nauk krula, przez przesiąkanie?
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

Alkreni
Alkreni
10.08.2016, 13:08:44
  • 0

Komentarz usunięty przez moderatora

Re-volt
Re-volt
10.08.2016, 09:19:58
  • 5
Uwazam, ze wystarczy, aby przyznali, ze to byl blad i oficjalnie sie przyznali do tego. Nic wiecej i tak nie moga zrobic, a zaklamywanie historii nie jest na reke wzajemnym dobrym relacjom. Jakby sie nie patrzec to musimy z nimi wspolpracowac i miec jak najlepsze stosunki bo to glowni emigranci w Polsce i wiekszosc z nas pozytywnie ich ocenia. Wystarczy, aby nie o----------i jakis dziwnych akcji idealizowania UPA.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

bij-dziada
bij-dziada
10.08.2016, 12:06:36
  • 4
Jak się pojednać? Może winowajca powinien przeprosić?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

zenon07
zenon07
10.08.2016, 09:31:06
  • 2
przydała by się jakaś dobra infografika, dane, statystyki, straty w ludziach, daty itd. - wszystko oparte o fakty i liczby.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

R.....6
R.....6
konto usunięte 13.08.2016, 05:09:39
  • 0
Jak taki nikczemy naród jak Ukraińcy może mieć bohaterów? Chyba wysławionych w równie bezsensownych powstaniach. Sahajdaczny, Ojczulek Chmiel... A gloryfikowanie "Ukraińskiej Armii Wyzwoleńczej" (UPA), w ukraińskim parlamencie to strzał w stopę, dla całej Ukrainy. Jak mamy pogodzić się z potomkami ludzi, mordującymi kobiety i dzieci i jeszcze ich gloryfikujących ?Najchętniej odebrałbym NASZE kresy wschodnie Ukraińcom.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

romani
romani
romani
11.08.2016, 09:53:25
  • -1
Mam sąsiada który kłóci się z wszystkimi. Jest bezinteresownie przeciwny wszelkim decyzjom naszej wspólnoty. Dowiedziałem się ostatnio od jego krewnego że to Ukrainiec zesłany tu (ziemie zachodnie) w akcji Wisła. I jaki tu mieć stosunek do Ukraińców ?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych odpowiedziach

  • <
  • 1
  • 2
  • Strona 1 z 2
  • >

Hity

tygodnia

Pracownicy zonda zostali zwolnieni. Prezes nieuchwytny, ma paszport Izraela.
Pracownicy zonda zostali zwolnieni. Prezes nieuchwytny, ma paszport Izraela.
2791
Pracownia 3lab potwierdza, że aplikacja Kornelii Wieczorek nigdy nie powstała
2718
National Geographic i Fundacja Santander usunęły artykuły o Kornelii Wieczorek
National Geographic i Fundacja Santander usunęły artykuły o Kornelii Wieczorek
2688
Przyłapane gnoje na wyrzucaniu budowlanego syfu w lesie
Przyłapane gnoje na wyrzucaniu budowlanego syfu w lesie
2634
Prezes Zondacrypto od tygodnia siedzi już w Izraelu
Prezes Zondacrypto od tygodnia siedzi już w Izraelu
2132
Pokaż więcej

Powiązane tagi

  • #polska
  • #usa
  • #russiahateclub
  • #trump
  • #heheszki
  • #ruskapropaganda
  • #donbaswar
  • #neuropa
  • #nato
  • #ukrainainfo
  • #bialorus
  • #izrael
  • #iran
  • #ruskimir
  • #konfederacja

Wykop © 2005-2026

  • O nas
  • Reklama
  • FAQ
  • Kontakt
  • Regulamin
  • Polityka prywatności i cookies
  • Hity
  • Ranking
  • Osiągnięcia
  • Changelog
  • więcej

RSS

  • Wykopane
  • Wykopalisko
  • Komentowane
  • Ustawienia prywatności

Regulamin

Reklama

Kontakt

O nas

FAQ

Osiągnięcia

Ranking