„Zjawa”

Można rzec, że z kina wyjdziemy zmarznięci, zziębnięci i zakrwawieni. Warstwa techniczna jest największą zaletą tego obrazu, a każdy, kto do tej pory skorzystał z dobrodziejstw (złodziejstw?) piractwa i obejrzał „Zjawę” na małym ekranie, może śmiało nazywać się przegranym. Stracił bardzo dużo.

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 2





Komentarze (2)
najlepsze