Ja bym bronił Seagate. Dysk wychodzący z fabryki ma wpisane same zera więc nie ma partycji, nie ma więc możliwości odpalenia autorun, wogóle nie ma możliwości otwarcia dysku bo go nie będzie w eksploratorze windowsa, nie ma nawet tablicy partycji wiec nie ma gdzie się doczepić. Wątpie, aby wirus miał oprogramowanie zdolne do utworzenia partycji w momencie gdy dysk jest czysty. Wydaje mi się, że jakiś sklep wpadł na pomysł formatowania dysków
"Komputer zostaje zainfekowany wspomnianym wirusem natychmiast po podłączeniu i otwarciu napędu przez użytkownika."....co autor miał na myśli ??.. no commend
Się Seagate rzucił bronić swoich dysków. Spoko, wyraźnie napisali że to w Holandii. I jeszcze podlinkowali info z Kasperskiego. Też poważna firma i też ma budżet.
Komentarze (8)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora
Tak - oczywiście, że seagate nie umie robić dysków... mało tego - specjalnie umieścił tam wirusa w celu przejęcia kontroli nad światem.
k!%#a...
Komentarz usunięty przez moderatora