Prześwitujące schody (z przerwami między stopniami) są dla mnie lekkim problemem. Nie wyobrażam sobie być na miejscu tego gościa. Widocznie musiał tamtędy przejść, inaczej na pewno by zawrócił.
Skąd ja to znam??? Pewnie też bym tak się zachowywała. A może nie? Nie- nie wlazła bym gdzieś, gdzie jest wysoko. Więc nawet drabina odpada, a co dopiero mówić o górach i innych takich.
Komentarze (7)
najlepsze
ale wspinaczka z pelna asekuracja czy lot samolotem to juz dla mnie nie problem