Straszą blogerkę sądem, bo zwróciła uwagę na błędy w książce

Raz na jakiś czas ktoś wpada na genialny pomysł cenzurowania blogosfery. Tym razem pewne wydawnictwo uznało, że recenzentce nie wolno zwrócić uwagi na błędy ortograficzne w wydanej przez nich książce. Serio.
- #
- #
- #
- #
- 52






Komentarze (52)
najlepsze
świat się kończy :/
Może gubi albo myli literki z uwagi na to że z telefonu nadaje?
@fuberutsu: przepraszam, to akrat nie było umyślnie. Piszę mobilnie i czasem coś takiego się zdarzy, choć się pilnuję :-)
@Tril: Ano - zapewne przyoszczędzili na korekcie to teraz zgryz mają...
A ta errata to trochę ironiczna była - bo być może wyszłaby im druga, mała książeczka :)