Mój dziadek mi nawet nie naładowanej wiatrówki nie pozwalał kierować w kierunku ludzi. A jak kiedyś wycelowałem pustą (nie nabitą) z ganku na brata to dostałem taki wp?#%@%!, że mi się odechciało strzelać na kilka lat. Grunt to wychowanie i "common sense" - reszta to selekcja naturalna.
na zwolnionym tempie widać jak spóźnioną reakcję ma człowiek. Szczerze mówiąc nie byłem w stanie uskoczyć kuli nawet jak grałem w paint-balla więc termin "dogde bullets" chyba jest bajką.
Komentarze (91)
najlepsze