Wpis z mikrobloga

@anonim1133: gorilla to akurat marketingowa ściema, albo ja miałem jakiś trefny model. W Defy (która niby ma gorille) rysy na digitizerze powstawały z niczego, telefon nie miał kontaktu z kluczami itp itd. Piasku w kieszeniach też nie transportowałem, a digitizer po pewnym czasie wyglądał jak przejechany papierem ściernym. Za to w Milestone noszonej z różnymi gadżetami w kieszeni i mniej szanowanej ani rysy.
  • Odpowiedz