Wpis z mikrobloga

@klamkaodokna: Buenos Aires wydaje sie calkiem sensownym miastem do zamieszkania, zwlaszcza po statnich zmianach politycznych. Dodatkowo myslalbym o Peru (tam jest tyle rzeczy do robienia/zwiedzania, ze podejrzewam, że można tam być i pół roku i nadal nie można powiedzieć, że zna się ten kraj. Poza tym Filipiny.
  • Odpowiedz
  • 0
Idealne miejsce dla (nie)bogatego europejczyka, gorsze dla Argentyńczyka.


@kishibashi: o to chodzi. jako Polacy też przez coś takiego przechodziliśmy, tylko nie było wtedy pracy zdalnej i pojęcia "cyfrowego nomada". czas pokaże jak sytuacja się rozwinie.

jak szukasz miejsca na 5 lat i rozważasz Hiszpanię to nie za bardzo wiem co Cię ogranicza


Hiszpania na ten moment u mnie odpada ze względów legislacyjnych. może w bliżej nieokreślonej przyszłości.
  • Odpowiedz
@klamkaodokna: Od siebie, raczej odradzam Filipiny - podobnie jak w Tajlandii, białas nie kupi domu, co najwyżej mieszkanie w bloku, no i gdziekolwiek byś nie mieszkał, to raczej po kilku miesiącach większość rzeczy będzie Ci znana. Po trzecie również życie od wizy do wizy.

By jednak być konstruktywnym, zaproponuję od siebie europejskie kolonie w Ameryce Południowej - Gwadelupa czy Kurakao w pierwszej kolejności
  • Odpowiedz