Wpis z mikrobloga

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dam2k01 dokładnie... Wyżej wymienione zjawisko jest imo bezpośrednio skorelowane z gospodarką hormonalną wyróżniającą się w obu wymienionych przypadkach ze względu na płeć. Można by było założyć że obie płcie cierpią "jednakowo" po rozstaniu, jednakże jak to już w dość popularnych (przynajmniej mi) memach zostało zawarte, kobiecy ból rozstania przechodzi po "tygodniu", mężczyźnie natomiast "ten sam" po okresie wielu lat. Coś jakby testosteronu uniemozliwiał człowiekowi po prostu spłakać się jak P---A
  • Odpowiedz
@jonasz68 @LabiryntDauna no to ja znam dokładnie odwrotny przypadek - dziewczyna po rozstaniu (związek ok. 5 letni) nie mogła dojść do siebie przez prawie rok, i chociaż wcześniej uważała że terapia to wywalanie kasy w błoto zdecydowała się pójść bo nie wiedziała już jak ma sobie inaczej poradzić. Co z tym chłopem to nie wiem, ale laska cholernie długo dochodziła do siebie.
  • Odpowiedz
@LabiryntDauna jestem botem bo świat nie jest czarno biały i wcale nie tak łatwo wrzucić wszystkich do jednego worka? I jeśli ktoś ma inne doświadczenia niż głoszone przez ciebie poglądy, to zaraz jest lewackim botem? XD
  • Odpowiedz
@Kebab_po_browarze żeby mówić o regule trzeba by było przeprowadzić szeroko zakrojone badania społeczne skupione na tej kwestii. Każda osoba z wykopu może znać inną liczbę facetów i lasek którzy różnie przechodzili rozstanie i nadal nic miarodajnego z tych wyliczanek nie wynika. Ja podałam przykład, że znam osobiście jeden przypadek dziewczyny który opisałam wyżej i nie powinno się mówić że WSZYSTKIE baby mają w------e, bo to po prostu nieprawda.
  • Odpowiedz
@jonasz68: przystojni faceci tez nie płaczą po rozstaniach. Po prostu asymetria w sile na rynku matrymonialnym jest tak duża, że chłop po roztsaniu płacze bo wie, że następna pozna może za rok może za dwa a może i nigdy ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@Eugeniusz_Zua

Dokładnie, to tak jak na rynku pracy, jak ktoś ma ciągle telefony z nowymi atrakcyjnymi ofertami, to raczej wizja utraty obecnej pracy nie spędza mu zbytnio snu z powiek. Zupełnie co innego jak żyje w miejscu z totalnym bezrobociem i pracuje w jednej z niewielu dostępnych firm jaką jest fabryka azbestu w okolicy.
  • Odpowiedz
@jonasz68: ta jedyna to chyba jest tylko u młodych osób typu liceum.

a bez przywiązania do kogoś nie masz związku. To jak związek się kończy zależy już od tego czy relacja była zdrowa i komu zaufałeś.
toksyczki mogą doprowadzić do samobójstwa. normalne mimo że nie chcą z tobą być to chcą dla ciebie jak najlepiej i to wychodzi w czynach, po tym jak kończy. wtedy rozstanie przechodzisz normalnie, bez jakiś
  • Odpowiedz