Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
krótki poranny wysryw z tagu #nieruchomosci i pewnie troche gorzkiezale, nie wierzcie tym co mowia ze nei wazne w jakiej rodzinie sie urodziles - szanse masz takie same, i od ciebie zalezy jak potoczy sie twoje zycie. nic bardziej mylnego. ja akurat pochodze z biednej rodziny, w latach 80/90 byl czas ze kiepsko bylo nawet z jedzeniem, nie mowiac o kupnie jakis zabawek itp. traf chcial ze na podwórko bloku przychodzil koleżka w naszym wieku ale z zupelnie innego swiata, jego rodzice byli jak na tamte czasy bardzo bogaci, ojciec prowadzil firme - generalnie inny swiat, jednak ten koles jakos sie skumplowal z nami, byl naprawde spoko - ale juz od tamtych czasow obserwowalem jak roznice w rodzinei w ktorej sie wychowujesz wplywaja na cale zycie. ja kazda wolna chwile poswiecalem nauce, w domu nie bylo komputera, ksiazki trzeba bylo jechac do biblioteki, po szkole dorabialem w drobnych pracach dorywczych tyle ile moglem. potem studia, tez nei bylo o wiele lepiej, kazdy grosz, czy to na oplacenie mieszkania, rachunki itd musialem sam zarobic, oplacone to bylo tym ze praktycznie nie mialem czasu dla siebie, na jakies wyjazdy, ciagle trzeba bylo zapitalac...
w tym samym czasie ten koles mial juz mieszkanie w warszawie od rodzicow, nowe auto z salonu i spore oszczednosci. kasa to jedno ale cos co robilo ogromna przewage to znajomosci - jego rodzina znala doslownie kazdego w miescie, cos ze zdrowiem sie dzialo nie tak? od razu najlepszy lekarz, cos z nauka mu nie szlo? kilku korepetytorow itd. cos o czym mnie nawet nie mogloby stac.
koniec koncow, udalo mi sie skonczyc studia, zdobyc dobra prace w IT, kupic dom i samochod i po tych wszystkich latach ciezkiego zapitalania, odmawianai sobie absolutnie wszystkiego, jestem na etapie gdzie ten znajomy mial to na starcie, praktycznie nic sie nie wysilajac. po prostu urodzil sie w innej rodzinie. I nie mam absolutnie nic do niego bo okazala sie naprawde spoko kolesie, nigdy sie nei wywyzszal, nie szpanowal - to zasluga jego rodzicow ktorzy wychowali go bardzo dobrze, pamietam jak bawilismy sie na podworku to tez staral sie nikomu nie imponowac kasa.
teraz przejal firme ojca, ma pod soba wiecej niz setke ludzi, kilkanascie mieszkan, o autach w garazu nawet nie chce wspominac bo ja takie to widzialem tylko w grach komputerowych.
ja z perspektywy czasu zrobilem 100% a moze i wiecej, mialem farta ze na zadnym etapie nie podwinela mi sie noga, nie zachorowalem powaznie. wystarczylo niewiele abym byl w zupelnie innym miejscu.
takze to ze mozna byc kowalem swojego losu to tak nie do konca...



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach