Wpis z mikrobloga

Przypomniała mi się taka sytuacja z czasów studiów, jak jeszcze studiowałam zaocznie we Wrocławiu. Wiadomo, zaocznie, zjazd na weekend bo #pracbaza w tygodniu, sobota, idziemy po zajęciach na miasto, jakieś tam lokale, jasna sprawa. No i rozstaliśmy się w Rynku, wróciłam z koleżanką na mieszkanie, wszystko normalnie. Następnego dnia ważny dzień w sumie, jakieś tam kolokwia/zaliczenia w grupie były, ale czekaj - brakuje trzech chłopaków z Naszej grupy, którzy wczoraj byli z Nami. Dzwonimy, nie odbierają, zastanawiamy się - o co chodzi, pewnie melo weszło za mocno.

Co się okazało? xD W/w koledzy po Naszym rozstaniu postanowili sobie pojeździć na rowerach miejskich po Wrocławiu, a nie muszę dodawać że byli pod wpływem. Pech chciał, że po jakichś 100/200 metrach zatrzymała ich #policja i zawinęła na dołek, a później UWAGA... na izbę wytrzeźwień xDDD do dzisiaj się zastanawiam czemu, nie byli mocno pijani, wydaje mi się że chcieli ich po prostu przestraszyć i dać im nauczkę xD

Wszystko legit, bo chłopaki wrócili na końcówkę zajęć w niedzielę z kwitami z wytrzeźwiałki (250 zł za nocleg) i jak pamiętam załapali się na ostatnie kolokwium tego dnia xD

#ciekawostki #historia #takbylo #kryminalne #wroclaw
  • 16
@karakanjaroslaw: chłopie, pracowałam w Sądzie od 2010 roku, zahaczyłam o Wydział Karny, pisałam tam wyroki - 95% wyroków to było zatrzymywanie Panów na rowerach po spożyciu albo ktoś ukradł kawę Jacobs i 4x Tatrę ze sklepu :D masz rację, policjanci stawali sobie w mniejszej miejscowości i kosili jak leci pijanych rowerzystów xD
wrócili na końcówkę zajęć w niedzielę z kwitami z wytrzeźwiałki (250 zł za nocleg) i jak pamiętam załapali się na ostatnie kolokwium tego dnia xD


@magazynierka_4k: mina prowadzącego zajęcia/kolokwium musiala być bezcenna.. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
i czy to, o ironio, nie były studia prawnicze zaoczne (pisałaś o pracy w sądzie)? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)