Wpis z mikrobloga

Pojechaliśmy sobie do Krakowa z Dolnegośląska, zobaczyć ten Wasz piękny rynek, wstąpić do Wiedźmińskiej knajpy i zobaczyć Zimnego Lecha na Wawelu. Wszystko pięknie ładnie, tylko czy u Was tak zawsze z tymi ludźmi? Nie dość, że na rynku ludzi poza sezonem jak mrówek, to więcej tam Ukrainców i Angoli niż Polaków.

A najlepsze te organizacje zbierające na "Ukrainę". Jeden idiota zbierał na broń (xD) dla Ukrainy. Miałem go spytać czy będą kupować moździerze czy granaty, ale się powstrzymałem. Gdy ten ledwo odszedł to drugi go przebił, bo żebrał, że zbiera na hełmy. Czy oni już głupszych historyjek nie potrafią wymyśleć? Nikt tego żebractwa nie kontroluje?

Trochę inaczej sobie to wyobrażaliśmy. Że może jacyś artyści będą na rynku, trochę więcej kultury. Przeganiają tych ludzi z gitarami czy co?

W drugi dzień kulminacją była jakaś baba z polityki na środku rynku z mikrofonem ze swoimi postulatami.

Poszliśmy sobie do muzeum Armii Krajowej zamiast znowu iść na rynek. Byliśmy sami xD

Tam to chyba już tylko wypatrują z rynku samolotów z Angolami i Saudyjczykami, zawiedliśmy się trochę na tym Waszym "uroczym" Krakowie :)

#krakow #wakacje
grzegorz-kuczkowski - Pojechaliśmy sobie do Krakowa z Dolnegośląska, zobaczyć ten Was...

źródło: temp_file1728309491694701100

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
@grzegorz-kuczkowski: Więcej na rynku byłej polskiej stolicy flag ukraińskich niż polskich, ukraińskie #!$%@? przez megafon na cały regulator w południe. Jeszcze chwila i turyści będą się zastanawiać, czy aby Kraków nie jest miastem ukraińskim ((oo))
  • Odpowiedz