Wpis z mikrobloga

@Asarhaddon: @miszkurkam: @Korda: Po latach zrozumiałem, że to były łkania człowieka w depresji. A jak mnie samemu się polepszyło psychicznie to nie mogę tego słuchać. Po prostu cenie sobie swój stan psychiczny.
Tak samo jak z Peterem Steele. Fajny wokal, ale nie dzięki. Nie podzielam już tych emocji.

Dlaczego ci wszyscy muzycy nic z tym nie robili? Może ich ból się dobrze sprzedawał? Może jesteśmy tak
  • Odpowiedz
@jakismadrynickpolacinsku o mój boże, totalnie mam to samo. Rain When I Die, a od Type o Negative Anesthesia to piosenki które zawsze kojarzę z najmroczniejszymi czasami w moim życiu. Trzymam się od tego z daleka, od razu czuć te wybitnie negatywne emocje i to wsiąka w człowieka
  • Odpowiedz
@Euphor: przejmując emocje od autora? Nie. Muzykoterapia to ta, która Cię pozytywnie nastraja, pozwala zapomnieć.
Kiedy ludzie są przygnębieni szukają przygnębijącej muzyki bo to pasuje do ich nastroju. Wtedy nazywają np. D'n'B durnym łupaniem. A kiedy są zadowoleni z życia nazwą to: "nieźle daje to kopa!".

Ja słuchając AiC miałem największy epizod bezsensu i depresji. Kiedy zaczęło się układać, nastrój mi się polepszył, to stało się to nie do
  • Odpowiedz
@jakismadrynickpolacinsku: To nie tak. W życiu za wszystko się płaci. Za talent również. Przejrzyj biografie wielkich artystów. Rzadko zdarza się, aby w życiu prywatnym byli szczęśliwymi, spełnionymi ludźmi. Za nadmiar, w ich wypadku, geniuszu, płacą brakiem lub niedoborem innych cech, które często nie pozwalają cieszyć się szczęśliwym życiem.
  • Odpowiedz