Wpis z mikrobloga

https://www.yafud.pl/47487/ Pewnego razu pojechaliśmy z mężem nad jezioro. Mąż kąpał się nago, wyszedł i nadal nago usiadł całym ciężarem na trawce pod drzewkiem. W tej samej chwili wydał z siebie nieludzki wrzask, krzyk i pisk. Okazało się, że usiadł na jeżu, mąż jest słusznej wagi więc jeż zmiażdżony i wgnieciony w odbyt i genitalia. Później było najgorsze, ja dzwonie na pogotowie, mąż leży na brzuchu i płacze, ludzie się zbiegli, jakieś nastolatki śmieją się i robią #zdjecia. Nikomu nie życzę. #yafud #fail