@wqeqwfsafasdfasd: ogólnie często mam wrażenie, że ogarnąłbym swoje na pół etatu, więc najchętniej bym pracował w pon i wtorek, albo lepiej - poniedziałek i czwartek po 10h. Żeby mieć każdego tygodnia długi i krótki weekend :D Za tę stawkę którą mam teraz za cały etat naturalnie, po prostu bym zrobił swoje intensywniej w tych godzinach i więcej czasu na życie. Niestety bieżąca produkcja pozwala jedynie pozostawić to w sferze marzeń
@wqeqwfsafasdfasd: tak... na wielu stanowiskach jest to zupełnie niepotrzebne. Ale nie jest to specyfika naszego kraju. Zjawisko tzw. "Bullshit jobs" istnieje w świecie zachodnim i są to prace ewidentnie tylko po to, aby istniały. Etaty nie do przerobienia na 1/2 czy 1/4, tylko do całkowitej likwidacji. Pojedyncze medialne przypadki że np. Typ nie przychodził 15 lat do pracy i się kapnęli bo go nie było w biurze gdy poszli mu
Jak chciał/a byś pracować?
Już lepiej 2 dni po 3,5h
Za tę stawkę którą mam teraz za cały etat naturalnie, po prostu bym zrobił swoje intensywniej w tych godzinach i więcej czasu na życie.
Niestety bieżąca produkcja pozwala jedynie pozostawić to w sferze marzeń
Ale nie jest to specyfika naszego kraju. Zjawisko tzw. "Bullshit jobs" istnieje w świecie zachodnim i są to prace ewidentnie tylko po to, aby istniały. Etaty nie do przerobienia na 1/2 czy 1/4, tylko do całkowitej likwidacji. Pojedyncze medialne przypadki że np. Typ nie przychodził 15 lat do pracy i się kapnęli bo go nie było w biurze gdy poszli mu