Wpis z mikrobloga

@Azura: ok dzięki za info, teraz aktualnie mieszkam w mieście ale planuje się przeprowadzić się na wieś gdzie będę mieć 500 metrów od najbliższych zabudowań, ale jeszcze się zastanawiam nad zabraniem takiego kota
  • Odpowiedz
@ColdMary6100: moja babcia miała. Kot raczej nie może być wychodzący bo nie wyczuje w porę zagrożenia. Ogólnie jest bardziej odważny. Drze mordę upiornie jak demon poprostu siebie nie słyszy. Mocno śpi trzeba go delikatnie budzić dotykiem no i jak zaśnie #!$%@? wie gdzie to ciężko znaleźć
  • Odpowiedz
@ColdMary6100: kotka była albinosom, głucha całkowicie od urodzenia. Normalnie wychodziła na dwór sama, radziła sobie dobrze. Jedyna różnica między kotem słyszącym to była taka ze zamiast ja wołać stukało się w podłogę - reagowała na drgania. Miała wyostrzone inne zmysły wiec się nie martwiliśmy jak wychodziła. Nie zmarła przez swoją głuchotę.
  • Odpowiedz