Wpis z mikrobloga

@Arutam2002 studia to był najgorszy okres, jebnalem tym #!$%@? po licencjacie. Dość tych dynamicznych oskarkow, ciągle widziałem te obrzydzone mną spojrzenia Julek na korytarzu albo przed aulą... Na dodatek lesne dziadki mnie nienawidziły bo albo nie chodziłem na zajęcia (wtedy mocno #fobiaspoleczna i #alkoholizm) albo byłem nieprzygotowany przez to że całymi dniami umierałem egzystencjalnie w łóżku albo zapijalem się harnasiami
@jednakenergetyk te studia są #!$%@? warte, taka prawda - siana mam więcej, więcej doświadczenia i kursów w branży pokonczonych, jestem dalej niż rówieśnicy. Wyszło mi to dużo lepiej niż kolejne studia. Przy okazji skorzystałem z terapii i aktualnie nie muszę siedzieć w #!$%@? jakim byłem kilka lat wstecz. Pozdro
@jednakenergetyk no właśnie średnio, próbowałem wracać, ale wyszło na terapii że robię to zupełnie wbrew sobie i zrezygnowałem... Żeby się trzymać jakoś w ryzach już nie próbuje, chyba że mnie sytuacja zawodowa do tego zmusi.