Wpis z mikrobloga

@Dreszczyk: Większość z uczestniczących w wyborach wybiera żeby została - powinna zostać. Jeżeli wybiorą że ma odejść - powinna odejść. Przecież to nonsens - ktoś kto nie chce głosować niech nie głosuje, czemu mamy unieważniać wybory z powodu czyjegoś lenistwa ?
  • Odpowiedz
@BreakingTheLaw:

demokracja to rządy większości więc logiczne jest to że próg wynosi 50%.Gdyby próg referendum wynosił nawet 49% moglibyśmy się pokusić o stwierdzenie że to mniejszość wybrała rząd większości
  • Odpowiedz
demokracja to rządy większości więc logiczne jest to że próg wynosi 50%.Gdyby próg referendum wynosił nawet 49% moglibyśmy się pokusić o stwierdzenie że to mniejszość wybrała rząd większości


@altor: To dlaczego wybory prezydenckie lub parlamentarne są ważne przy frekwencji <50 % ? #fucklogic
  • Odpowiedz
@BreakingTheLaw:

wbrew pozorom tak.Anarchia to najgorsze co mogłoby się przydarzyć państwu

Po za tym przecież prezydent/parlament pełni swą funkcję do czasu wybrania nowego a nie do czasu
  • Odpowiedz
@altor: Totalnie kłóci mi się to z zasadą demokracji. Przecież teoretycznie odwołanie skorumpowanej prezydentowej jest równie palące jak wybory parlamentarne ? W czym mniej destrukcyjna jest osoba świadomie niszcząca stolicę od braku parlamentu ? Pytam teoretycznie bo nie interesuję się stolicą i nie wiem jaki problem jest z HGW, po prostu nie przemawia do mnie próg wyborczy.

Wyobraź sobie jaki ogrom budżetówki pracuje w Warszawie i jak wielka jest to
  • Odpowiedz
W czym mniej destrukcyjna jest osoba świadomie niszcząca stolicę od braku parlamentu


tu chodzi o zasięg

prezydent może najwyżej zaszkodzić jednemu miastu.ponadto oprócz prezydenta jest rada miejska która swoje prawa też ma. brak parlamentu odczuje cały kraj.bez parlamentu nie mielibyśmy władzy ustawodawczej(ktora w naszym systemie jest najsilniejsza) co skutkowałoby powrotem do rządów lokalnych rodem z Rzeczypospolitej czasów Augusta Wettina
  • Odpowiedz