Aktywne Wpisy

annlupin +26
jeden dzień misia nie wrzuciłam i już mi suskrajbera ktoś zabrał a co uwas

jbiccc +9
Mirki, potrzebuję zimnego prysznica. 9 lat związku, 2 dzieci (7 lat + 6 miesięcy), wyprowadziła się do matki (28 lat), bo poznała 21-letniego gówniarza który nagle jest bardziej godny zaufania ode mnie, bardziej emocjonalnie ją docenia (śmiechłem), nagle też dowiedziałem się że od wielu lat mnie nie kochała i się do mnie zmuszała. Że potrzebuje sama ze sobą zacząć być szczęśliwa i taka była początkowo proza wyprowadzki, że mnie już nie kocha





Tytuł: The Collected Short Fiction tomy 1-4
Autor: R.A. Lafferty
Gatunek: Fantastyka
★★★★★★★★★☆
Sięgając po opowiadania fantastyczne najczęściej oczekuję, że zaskoczą mnie nowymi i interesującymi pomysłami, nad których konsekwencjami będę mógł się zastanowić. Nieważne czy dotyczą nowych technologii, filozoficznych konceptów czy etycznych dylematów, takie opowiadania są formą eksperymentu myślowego i najlepsze z nich stanowią awangardę poznania w literaturze. Dobrze jeśli służą również zabawieniu czytelnika. Autor ma podobną rolę jak poskramiacz lwów, który nie może oczekiwać, że sam widok bestii zachwyci widzów. Musi zrobić coś z lwem, najlepiej coś nieoczekiwanego i niebezpiecznego - jakiś zwrot akcji czy zaskakujące zakończenie, który ożywi opowiadanie.
Historie zawarte w tych tomach z pewnością spełniają te wymagania, ale ku mojemu zaskoczeniu odkryłem wśród nich takie które wyłamują się z tego schematu, a nadal są dziełami znakomitymi. Trzymając się porównania z lwem, można by powiedzieć, że Lafferty jako poskramiacz nie stara się zachwycić jakimiś sztuczkami typu wkładania głowy w paszczę bestii. On jedynie wskazuje lwa i mówi “Mój Boże, spójrzcie na tego lwa, a przekonacie się, że nigdy tak naprawdę nie widzieliście lwa. To najprawdziwszy, najstraszniejszy lew jaki kiedykolwiek żył. To istny proto-lew!”. Bo to rzeczywiście najdziksza, najbrutalniejsza bestia jaka chodziła po ziemi i jako taka nie siedzi potulnie dla uciechy widzów, ale z pasją rozrywa gardło poskramiacza. Bo takie właśnie są lwy. I taka jest właśnie szalenie oryginalna proza Lafferty’ego, której intensywność i żywiołowość może nie trafić do każdego, ale tym których uwiedzie oferuje jedyną w swoim rodzaju przygodę, napisaną językiem tak wybornym, że aż przyjemnie jest czytać ją na głos.
#bookmeter
źródło: comment_15933601614ioGRcmqqRVHJXunp5h9aS.jpg
Pobierz