Wpis z mikrobloga

@1marcin1: o, zaczęły się fikołki intelektualne. Dlaczego nie podasz statystyk dla UK, gdzie śmiertelność wynosi 1,5%? Zresztą rzeczywista wartość to marny promil. Większość zachorowań ma bezobjawowy lub łagodny przebieg. Do statystyk wliczane są przede wszystkim przypadki ciężki i bardzo ciężkie.
@Kieres: jakie znowu fikołki, napisałem gdzieś nieprawdę? Na razie w UK nie ma reprezentatywnej próbki żeby wyciągać takie wnioski. Biorę przykład Włoch bo tam wydaje mi się że epidemia trwa najdłużej jeśli chodzi o Europę.
@Kieres niezly dzban z ciebie, wiesz ze będąc chorym i przechodzą chorobę nawet w sposób "niegroźny" marnujesz zasoby (sprzęt medyczny, miejsce w placówce ochrony zdrowia, czas pracowników medycznych itp.), które równie dobrze moglyby zostać wykorzystane do pomocy komuś bardziej potrzebującemu?