Aktywne Wpisy

Burczan +29

cpt_foley +915
W jaką korposektę się #!$%@?łem to ja nawet nie xD
Nie poszedłem w czwartek i piątek do pracy że względu na ból pleców, przyniosłem zwolnienie, dostałem zastrzyk itp.
Mój dobry ziomek podsłyszal na kawie że moje kierownictwo na kawce na mnie wsiadło, że jak tak można, że są przecież żądaniówki, oni chodzą do pracy mimo bólów, że on to nie był na zwolnieniu od 22 lat.
Przed chwilą wprost powiedziałem temu ostatniemu
Nie poszedłem w czwartek i piątek do pracy że względu na ból pleców, przyniosłem zwolnienie, dostałem zastrzyk itp.
Mój dobry ziomek podsłyszal na kawie że moje kierownictwo na kawce na mnie wsiadło, że jak tak można, że są przecież żądaniówki, oni chodzą do pracy mimo bólów, że on to nie był na zwolnieniu od 22 lat.
Przed chwilą wprost powiedziałem temu ostatniemu




ps. Kontenery widzą się w we własnej sieci plus named_volume nie rozwiązał sprawy.
filebeat:image: docker.elastic.co/beats/filebeat:6.8.5
command: ["--strict.perms=false"]
restart: on-failure
volumes:
- log_volume:/var/logs
- ./dev/filebeat.yml:/usr/share/filebeat/filebeat.yml
i ładnie logi wchodzą do filebeata.
Jak masz na różnych maszynach to rozważyłbym podpięcie jakiegoś log drivera (np. syslog po tcp do logstasha)
const logger = bunyan.createLogger({
name: 'something',
streams: [{
level: 'info',
stream: process.stdout,
},
{
type: 'file',
level: 'info',
path: './logs/something/something.log',
}, ],
});
- log driver gelf (działało spoko)
- zbieranie stdoutów (trzeba zbierać z każdej maszyny, chyba że o czymś nie wiem)
- log driver cloudwatch (bo czasami powyższa metoda przestawała nam zbierać logi ( ͡° ʖ̯ ͡°)) - polecam jak macie forsę