Wpis z mikrobloga

Wszystko fajnie, tylko nikt nie każe pracownikom pracować w niedzielę.


@LowcaG: no jasne, bo pracownicy mają jakiś wybór. Mogą tam przecież nie pracować, nie? I przenieść się do innego sklepu (którzy też będzie otwarty w niedzielę, uups)..

Nikt nie każe wybierać im takiego
  • Odpowiedz
no jasne, bo pracownicy mają jakiś wybór. Mogą tam przecież nie pracować, nie? I przenieść się do innego sklepu (którzy też będzie otwarty w niedzielę, uups)..


@mikka22: Zaraz zaraz, człowiekiem na stacji paliw się nie przejmujesz? On nie ma wyboru? Musi iść pracować na stację gdzie pracują w niedzielę, ba pracują w nocy (a to jest naprawdę szkodliwe) Powiesz wyższa konieczność? Nie da się bez tankowania w jeden dzień? Założył bym
  • Odpowiedz
A dlaczego nie zapostulujesz o to by sklepy były otwarte non stop 24h. Przecież to by dopiero nie ograniczyło twojej wolności.


@mikka22: Widzisz, tym się różnimy, ja nikogo nie chcę zmuszać nic mu nakazywać/zakazywać. (bo wiem co dla niego lepsze)
I klasycznie jak to socjaliści odwracasz kota ogonem, nie ogranicza mojej wolności, że coś nie działa 24h, tylko ograniczają zakazy i nakazy.(czy to naprawdę takie trudne do zrozumienia?)

Powtórzę to
  • Odpowiedz
Zaraz zaraz, człowiekiem na stacji paliw się nie przejmujesz? On nie ma wyboru? Musi iść pracować na stację gdzie pracują w niedzielę,


@LowcaG: argumentum ad absurdum. Jeśli smakują ci frytki z solą to czemu nie wsypiesz sobie całego słoika?
O ile stacje benzynowe moge sobie wyobrazić otwarte w niedziele i pewno mnóstwo innych usług, to jednak handel niekoniecznie musi być otwarty i można to ucywilizować.

I jak pisałem, kiedyś pracowałem właśnie
  • Odpowiedz
argumentum ad absurdum. Jeśli smakują ci frytki z solą to czemu nie wsypiesz sobie całego słoika?

O ile stacje benzynowe moge sobie wyobrazić otwarte w niedziele i pewno mnóstwo innych usług, to jednak handel niekoniecznie musi być otwarty i można to ucywilizować.


@mikka22: No właśnie filtry, filtry myślowe. Możemy sobie wyobrazić to co nam pasuje, a to co nam mniej pasuje to już gorzej. Ja potrafię sobie wyobrazić każda sytuację. I mogę
  • Odpowiedz
@mikka22:
(lekko półżartem)
Ps.
Myślę, że stosunkowo łatwo udowodnić, że wykop to patologia i przesiadywanie tutaj szkodzi ludziom, przegrywy to już w ogóle patologia tutaj siedząca. Myślę, że ludzie zamiast siedzieć na wykopie jak by uprawiali sport to społeczeństwo było by i w psychicznym i fizycznym stanie było zdrowsze. Mysle, że ciężko podważyć tę hipotezę

Czyli dobry socjalista powinien zakazać wykopu, dla dobra społeczeństwa, nieprawdaż? ( ͡° ͜ʖ
  • Odpowiedz
@mikka22: ok, żeby zakończyć cała rozmowę bo widze, że poszła w inny temat niż był na początku.

Handel w niedziele to tylko był przykład, gdzie socjaliści wiedzą co jest lepsze dla społeczeństwa i kierują tym za pomocą np. zakazów/nakazów i tym się różnią w podstawach od wolnościowców. (zaprzeczysz?)

Po drugie, bycie wolnościowcem nie jest zero jedynkowe, myślę, że wielu z nich mogło by nie dojść do konsensusu między sobą, bo jedni są
  • Odpowiedz
Ja potrafię sobie wyobrazić każda sytuację. I mogę sobie wyobrazić bez kłopotu sytuację, że restauracje i kina mogą być spokojnie zamknięte,


@LowcaG: wiesz ja też mogę sobie wyobrazić taką sytuację ale jaki to ma sens? Bo oczywiście można sobie wyobrazić rzeczy nierealne czy niemożliwe tylko jaki to ma sens?

To Ty generalizujesz na całe społeczeństwo, zakazując
  • Odpowiedz
nie komentuję tego bo to jest niepoważne co piszesz. To jest argumentum ad absurdum. Nie ma co komentować.


@mikka22: Parę lat temu o niedzieli też by tak powiedziano, a jak widzisz mamy zakaz.

no i co z tego ile osób? to znaczy że te osoby są mało istotne? Że możesz je skreślić?
  • Odpowiedz
Czyli mówisz, że przejmujesz sie tymi którym przeszkadza ten zakaz handlu w niedzielę


@LowcaG: nie, nie przejmuje sie tym, ponieważ widzę wiecej zalet.

no chyba jednak
  • Odpowiedz
tylko że ty masz swoje dogmaty i nie opierasz się na danych, tak?


@mikka22: tak jak mówiłem przykład DG zgadzam się, oni przy wysokich dochodach maja niższe opodatkowanie, to mniejszość. Jednak większość pracujących już tak nie ma i mowie o podatkach a nie o daninach, ZUS to ubezpieczenie tyle że przymusowe.
I jak teraz weźmiemy środkowe 80% ludzi pracujących (nie DG) i policzymy podatki to lepiej zarabiający płaca więcej.
Degresywny jest dla
  • Odpowiedz
@mikka22: z resztą DG też policzyli ZUS którego dla mnie nie powinno sie doliczać bo to nie podatek a jak wspomniałem ubezpieczenie.

Dlaczego? Co ci da (długofalowo), że zwiększysz komuś ubezpieczenie? A no tyle, że więcej teraz płaci i więcej później dostanie. Dla uboższych nie ma to znaczenia, a podatki mają, bo następuje ich redystrybucja na wszystkich.
Chyba, że chodzi Ci o mentalną sprawiedliwość, że ja co prawda nic nie zyskam ale
  • Odpowiedz
Jednak większość pracujących już tak nie ma i mowie o podatkach a nie o daninach, ZUS to ubezpieczenie tyle że przymusowe.


okej ale to ty pierwszy napisałeś o ZUS.

I jak teraz weźmiemy środkowe 80% ludzi pracujących (nie DG) i policzymy podatki to lepiej zarabiający płaca więcej. Degresywny jest dla DG.


@
  • Odpowiedz
z resztą DG też policzyli ZUS którego dla mnie nie powinno sie doliczać bo to nie podatek a jak wspomniałem ubezpieczenie.


@LowcaG: i to wszystko się ładnie nazywa "daniny".

a podatki mają, bo następuje ich redystrybucja na wszystkich.

Chyba, że chodzi Ci o mentalną sprawiedliwość, że ja co prawda nic nie zyskam ale im (teraz) będzie gorzej, a potem jest płacz, że inni dostają takie
  • Odpowiedz
okej ale to ty pierwszy napisałeś o ZUS.


@mikka22: hm... napisałem tylko, że ZUS to nie podatek.

Nie. Nie możesz badać skali podatków w Polsce na niepełnym zbiorze i w warunkach teoretycznych. Nie możesz wyłączać DG, bo DG właśnie zaburza skalę podatkową w Polsce. Jak policzysz wszystkich pracujących oraz podatki pośrednie np VAT to wyjdzie ci skala degresywna. Co z tego że mamy dwa progi podatkowe jak ten wyższy próg dotyczy
  • Odpowiedz
No i wrzucony przez Ciebie wykres jest bardzo teoretyczny. Piszez, że drugi próg dotyczy niewielu pracowników to ilu dotyczy ta niska stawka z DG? Gdy weźmiesz ilości to wyjdzie Ci, że ci z DG płacą więcej a jakaś niewielka ilość płaci mniej niż pracujący.


@LowcaG: dobra jeszcze raz. Jak zarabiasz 3tys zł płacisz większe podatki niż osoba która zarabia 50 tys zł. A to jest system degresywny.
3 tys. 18% PIT
  • Odpowiedz
3 tys. 18% PIT + 15% VAT => 33%

50tys 19% PIT + 15% VAT (ale nie z całej sumy bo nie wydajesz wszystkiego; zatem 5%) => 24%

i masz system degresywny.


@mikka22: wiedziałem, że powiesz, że nie wydaje wszystkiego(a co z tym wszystkim robię?) . A jak wydam wszystko to już mi wybaczysz? Jakaś ulga?
Jak kupuję (a zarabiający więcej płaci więcej efektywnie niż 15% bo wydaje głównie na rzeczy z
  • Odpowiedz
wiedziałem, że powiesz, że nie wydaje wszystkiego(a co z tym wszystkim robię?) . A jak wydam wszystko to już mi wybaczysz? Jakaś ulga?


@LowcaG: nie, po prostu to jest przykład rzeczywisty.

Jak kupuję (a zarabiający więcej płaci więcej efektywnie niż 15% bo wydaje głównie na rzeczy z podatkiem
  • Odpowiedz