Wpis z mikrobloga

@Arturrow: Podstawą jest całkiem dobra yerba. Łagodna w smaku, a co do działania, to porównywalna z Pajarito. Jednak jak przystało na urugwajskie, sporo pyłu. Dodatek z początku słabo wyczuwalny, gubi się w yerbie. Jednak w miarę kolejnych zalań wychodzi na pierwszy plan.

Yerba dobra na słoneczne popołudnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)-ó
  • Odpowiedz