Wpis z mikrobloga

@maciekawski: raz prawie wróciłem bez butów, to był Sylwester chyba 98 nigdy go nie zapomnę, we krwi musiałem miec co najmniej 30 promili.. ogólnie jesli trafi sie grubsza impreza to zwykle wracam #!$%@? z widokiem na ogromnego kaca moralnego..