Wpis z mikrobloga

@kospitos261: Brutalna prawda. Gdybysmy sie urodzili nawet jako kompletne przegrywy w USA to i tak mielibysmy o niebo lepiej niz w Polsce, tam przecietny incel zyje prawie jak normik i ma akceptacje spoleczna, przez wielka roznorodnosc, kazdy znajdzie miejsce dla siebie. A w Polsce? Jak w lesie kutwa albo jestes ofiara, która jest odrzucana albo drapieznikiem, który zyje dla lansu i upokarzania tych slabszych
  • Odpowiedz