Wysoka grawitacja sprawiała, że marsz przez metanowy śnieg był szczególnie męczący. Wskaźnik poziomu tlenu dawał im jeszcze zapas na dwie godziny, co starczyło na bezpieczny powrót do placówki. Ale na tej planecie wszystko mogło się zdarzyć. Co jeśli któryś z nich wpadnie w komin ukryty pod warstwą dziwnego śniegu? Co jeśli podczas wspinaczki przez nieuwagę przebije kombinezon? Miast roztrząsać wszystkie możliwe scenariusze postanowili jednak skupić uwagę na migających światłach
źródło: comment_GcUmA6PVLpRCmrMcNwqOJMdeYON0P4e6.jpg
Pobierz