Wpis z mikrobloga

- Przepraszam! Chciałbym powiedzieć, że przepraszam, że Was wszystkich okłamywałem. Cieszę się, że ludzie byli zaniepokojeni tą śmiercią. Najbardziej bałem się, że nikogo to nie będzie obchodzić. Albo że stwierdzą: "OK, Jon Snow nie żyje". Ale wydaje się, że ludzie byli rzeczywiście w żałobie, tak jak po Krwawych Godach. Co oznacza, że robię coś dobrze - albo że serial robi coś dobrze - powiedział Kit Harington w krótkim wywiadzie dla "Entertainment Weekly".
Aktor zdradził także, że twórcy serialu polecili mu zachowywać się tak, jakby jego postać rzeczywiście została zabita, a on sam szukał pracy. Oni sami też powtarzali, że Jon Snow nie żyje, choć to akurat nie było kłamstwo. Jon Snow rzeczywiście nie żył - przez jakiś czas. Kłamstwa Haringtona poszły o krok dalej. A najpiękniejsze jest to, że nikt nie wierzył w ani jedno jego słowo.
eraz, kiedy już może mówić prawdę, Kit Harington zapewnił, że będzie obecny w 6. sezonie "Gry o tron". - To wielki sezon dla Jona Snowa, największy ze wszystkich dotychczasowych - powiedział Harington, dodając, że spędził w tym sezonie na planie "Gry o tron" więcej czasu niż jakikolwiek inny aktor.

Producentom to akurat udało się utrzymać w tajemnicy, również dlatego, że byli bardzo ostrożni. Imię "Jon Snow" nie pojawiało się ani w scenariuszach, ani nigdzie indziej. Bohater funkcjonował pod kryptonimem LC (czyli Lord Commander - Lord Dowódca). Wszyscy na planie mieli zakaz mówienia o nim "Jon Snow", należało mówić "LC". Jedynym wyjątkiem były występy przed kamerą, poza tym imię Jona Snowa na planie "Gry o tron" było zakazane.
#got
l.....l - - Przepraszam! Chciałbym powiedzieć, że przepraszam, że Was wszystkich okła...