Wpis z mikrobloga

nie powiedziałbym, że stan wojny prowokowany jest zawsze "nie przez wolne jednostki, lecz przez instytucje państw", bardzo gryząca w uszy bzdura- naciągane byleby tylko państwo zdemonizować, jeśli da się tę głupotę nazwać w ogóle "naciąganiem", chyba autor się rozkręcił i zastanawiał "co by tu jeszcze dowalić" państwu- co psuje ogólny, bardzo ciekawy przekaz, tak to z zainteresowaniem wysłuchałem (niezależnie z czym się zgadzam a z czym nie, długo by wywodzić, to jedno