Wpis z mikrobloga

Kumpel mówi, że jak chcedz wrócić do swojego czasu, to trafiasz do jeszcze innego wszechświata, gdzie możesz trafić na samego siebie znów lub nie. Coś zniknęło w innym wszechświecie! ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dobra teoria.
@Combini: Grales w Prince od Persia? Tam było fajnie wytłumaczone, że to tak naprawdę każda linia czasu ma swoją teraźniejszość. Nie możesz zabić samego siebie w przeszłości, bo stworzyłbyś paradoks w którym zabójca nigdy nie istniał. Dlatego po powrocie nic by się nie zmieniło. Jedyne co moglbys zrobić to przenieść się w czas i w nim zostać.
@Xarazix: O stary! Chyba masz order z cebuli od nas, bo się kłócimy z pół godziny. Ale jest kilka teorii. Czy jak zabijesz samego siebie i wrócisz to: a) będzie to samo, bo wszechświat dla ciebie się nie zmienia b) przyszłość się zmieni i znikniesz c) nie zmieni się i twój wszechświat będzie twoim wszechświatem d) wylądujesz w dowolnym miejscu wszechświata i umrzesz w próżni, bo wszechświat się porusza, a ty
@Combini: Jak zabiles siebie w przeszlosci to nie istniejesz ale jak nie istniejesz to sie nie zabiles a jak sie nie zabiles to zyjesz i mozesz cofnac sie w czasie zeby sie zabic wiec jak sie cofnales w czasie i zabiles siebie w przeszlosci to nie istniejesz ale jak nie istniejesz to sie nie zabiles a jak sie nie zabiles to zyjesz i mozesz cofnac sie w czasie zeby sie zabic
Pobierz
źródło: comment_1AbVxhNLgyNDbNgvrBFzkib6zHmutb1y.jpg
@Combini: ja to widzę tak: Nasza rzeczywistość/wszechświat/jakzwałtakzwał = tylko tu i teraz. Cofając się w czasie lądujesz w innej rzeczywistości/wszechświecie/wiecieocokaman. Wracając z takiej podróży istnieją tedy dwie możliwości:

1. lądujesz znowu w naszych realiach
2. lądujesz w innej rzeczywistości