Wpis z mikrobloga

@Stachan: zapytam drugi raz; czy nie było okupacji w Polsce w 1946 i 1947 kiedy odbyło się referendum ludowe i wybory do Sejmu Ustawodawczego? Czy były to uczciwe według Ciebie wybory? Czyje siły zbrojne przeprowadziły demontaż ukraińskiej administracji? Czy stosunek FR do ludnosci nierosyjskiej półwyspu jest zgodny z prawem miedzynarodowym? Powyższe wyczerpuje znamiona okupacji? http://www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?pubRef=-//EP//TEXT+MOTION+P8-RC-2016-0173+0+DOC+XML+V0//PL
@dertom: Desant miał być wcześniej. Ale zupełnie nie w tym rzecz.

Według jakiego kryterium okupantem była PRL, okupantem nie jest Rosja na Krymie i okupantem nie było WMG w Gdańsku?

Od irytacji do lęku i frustracji - tak można scharakteryzować nastroje niemieckiej ludności Gdańska w tamtym czasie. Na przełomie października i listopada 1918 r. Niemcy uświadomili sobie, że odradzająca się państwowość polska nie będzie miała wymiaru karłowatego, takiego, jaki był kreowany
@Lurch: to są jednak dwie różne sprawy. Polacy w Gdańsku to nie jest odpowiednik ilościowy Ukraińców i Tatarów na Krymie. Dwie różne epoki i różne systemy prawa międzynarodowego. Już bardziej operacja krymska i w donbasie przypomina Litwę Środkową i bunt Żeligowskiego, chociaż tutaj także przewaga liczebna ludności miejscowej jest miażdżąca. 58 % Rosjan na Krymie to nie grubo ponad 90% Niemców w Gdańsku. Wilno to bezwględna przewaga Polaków i Zydów, 1200
@Lurch: kiedyś byc może uznają Krym za rosyjski. Samo referendum moim zdaniem zostało w skandalicznych warunkach przeprowadzone i nie dziwię się że się go czepiają. Oczywiście Rosjanie tego bronią.
@dertom: Nastroje na Krymie dzisiaj są takie, że nawet gdyby Rosja miała się rozpaść po granicach republik, to oni by się bronili nogami i rękami, by pod kontrolę ukraińskiego państwa nie wrócić.