Wpis z mikrobloga

@arturfartur: Specjalista się znalazł.

"Duże litery są równie częste jak wielkie litery – nie ma powodu, by akceptować jedne, a odrzucać drugie.
Przypomnijmy przy okazji, że tradycja każe pisać wielkimi (dużymi) literami, nie z wielkiej (dużej) litery. Ta druga konstrukcja, z pochodzenia rusycyzm, jest jednak obecnie tak powszechna, że pewnie zostanie zaaprobowana w wydawnictwach poprawnościowych.

– Mirosław Bańko"
  • Odpowiedz