Wpis z mikrobloga

@ozjasztracz: Problem z tą arią ze Suity Orkiestrowej D-dur nr 3 (BWV 1068) jest taki, że większość interpretacji jest do zrzygu przesłodzona.
Poniżej masz interpretację mistrza Koopmana. Bez nadmiaru lukru, samo muzyczne mięcho, objawiające piękno tego utworu.
GrzegorzSkoczylas - @ozjasztracz: Problem z tą arią ze Suity Orkiestrowej D-dur nr 3 ...
  • Odpowiedz
@ozjasztracz: Lepsza nie lepsza. Jakość nagrania fatalna, niestety.
Koopmanowska interpretacja jest bardziej surowa i wierna. Przy tym utworze wykonawca musi powstrzymać łzawe i melancholijne zapędy. Nie można sprowadzić wszystkiego do smoothjazzowej pościelówy. Sam utwór jest niezwykle bogaty muzycznie. Rytm nadawany przez wiolonczelę i polifoniczne kulminacje harmonii są tak samo ważne, jak "refren" grany przez skrzypce. W wykonaniach nastawionych na lukier gubią się takie niuanse i wychodzi ograny wyciskacz łez. O
  • Odpowiedz
@ozjasztracz: Od jakiś czterech lat słucham wyłącznie Bacha. I nie wiem, co generuje jego muzyka, ale bardzo mi z tym dobrze.
A Barok w muzyce jest, moim zdaniem, jednym z lepszych dla niej okresów. Paradoksalnie barokowe estetyczne rozbuchanie w architekturze, modzie i malarstwie, w muzyce wysublimowało do cudownych polifonii, basu cyfrowanego i niezwykle złożonych, ale jednocześnie urzekająco konsekwentnych kompozycji. A Bach jest królem tego wszystkiego, jak lew jest królem dżungli.
  • Odpowiedz