#zalando to jednak trzyma poziom. Kupiłem 2 miesiące temu kurtkę, napisałem do nich z pytaniem czy jak poszły mi szwy na plecach (noszę torbę na siłownię i przez to się przetarły) mogę liczyć na reklamację. Odpowiedź na drugi dzień, w święta, że zlecili zwrot 50% wartości, kolejne 50% mogę dostać jak wykonam zwrot kurki do nich (oczywiście na ich koszt kurier).
Kurier po raz 4 nie odebaral ode mnie zwrotu. Kompletna olewka ze strony fedexu, albo nie przyjezdza w ogole, albo w takich godzinach gdzie wiadomo ze nikogo nie bedzie i nawet nie raczy zadzwonic. Co robic? Pisalem juz wczoraj do zalando ale nie odpisali jeszcze. Do fedexu tez ciezko sie dodzwonic a nie bede wywalal pieniedzy na sluchanie glupiej muzyczki na infolinii
#zalando #fedex