Ależ to był mecz! ZAKSA na kolanach, a mało kto stawiał na Jastrzębską drużynę. Przeciętny mecz Kubiaka, przyzwoity Łasko (który to przyzwyczaił nas do fatalnej gry w obronie, ale za to genialnej w ataku) i świetny Matteo Martino, który chyba generował siły przez ostatnie miesiące na wczorajsze spotkanie :D. To zdecydowanie on, nie Łasko, powinien dostać nagrodę dla MVP.
Niesamowita atmosfera na hali, chyba najwspanialszy mecz w tym sezonie. Jedynie niesmak
Przed historyczną szansą staną w najbliższą sobotę siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Po środowym zwycięstwie 3:2 nad włoskim Sisley Treviso już tylko krok dzieli ich od zdobycia Pucharu CEV, pierwszego trofeum w klubowej kolekcji i ledwie drugiego w historii polskiej siatkówki klubowej.
ZAKSA będzie pierwszym polskim zespołem, który zagra w finale Pucharu CEV. Zmierzy się w nim z Sisleyem Treviso, który z walki o finał wyeliminował Resovię Rzeszów.
Wyjaśnienie słów Krzysztofa Stelmacha „Musimy zaryzykować w ataku. A nie ryzykujemy, więc taką grę o kant d--y potłuc” w komentarzu Gazety Wyborczej i na blogu Iwańczyka