W nawiązaniu do #wychodzenaprosta
Pluje sobie w brodę, że potrzebowałem tylu lat, żeby w końcu uwolnić się od toksycznej matki. Serio, całe życie żyłem w przekonaniu, że może się coś zmieni, że jeśli będę się bardziej starał, bardziej milczał albo bardziej dostosowywał, to będzie lepiej. A prawda jest taka, że tylko traciłem lata, które mogłem przeżyć po swojemu. Kiedy w ostatnich zacząłem się stawiac, było tylko gorzej. Ciągłe oskarżenia, że
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SystemHalted2_0: jeżeli miałeś toksyczną rodzinę to owszem to jest ogromny krok w przód i gratuluję
Ale jeżeli w domu było całkiem znośnie to imo wyprowadzka będąc przegrywem nie ma za dużo sensu, jedyne plusy to takie że mogę sobie zajarać czy się napić a mamuśka o niczym nie wie i nie będzie mi zrzędzić ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
@SystemHalted2_0: przeszedłem z grubsza to samo. toksyczna matka jest w stanie obrzydzić dosłownie całe życie. tak jak napisałeś, zero sentymentów, trzeba iść swoją drogą, zapomnieć że w ogóle ma się matkę i nigdy, przenigdy nie wracać do tego bagna z powrotem. cieszę się że Ci się udało i życzę powodzenia w nowej, lepszej części życia
  • Odpowiedz
  • 33
@Kref3x Dzięki, ale po 30 latach ta awantura to była kropka nad i, i dla mnie nie ma tam powrotu. Tym bardziej że chciała mi chyba już nawet zrobić niebieska kartę. Jest tak psychiczna że po robieniu z siebie ofiary, błagała mnie 10 minut żebym został, ale się nie dałem. Mam teraz milion myśli na minute
  • Odpowiedz
@gikeryooo: @abart_bo_co: dzieki za informacje. Nie napisalem nigdzie, ze nie chodze na AA i nie napisalem tez, ze nie daze do abstynencji.

Chcialbym uniknac tutaj dyskusji na temat wyzszosci jednej metody nad druga, bo wydaje mi sie, ze cel jest jeden.

Jednoczesnie chcialbym, zeby ktos kto o tej metodzie nie slyszal, a ma problem czegos sie dowiedzial.

@abart_bo_co: bede szczery ;)
  • Odpowiedz