Pan Stefan bez nakierowania wszechobecnej prorządowej propagandy nie dowiedziałby się samodzielnie kim w ogóle jest ten cały Adamowicz.
No przecież to jasne, że jako Gdańszczanin, osoba działająca na terenie Gdańska, tam też skazana i osadzona, Pan Stefan nie miał prawa usłyszeć o Adamowiczu - najważniejszej postaci Gdańska, człowieku piastującym stanowisko prezydenta, odkąd tamten skończył srać w majty - gdyby nie Wykop





















I tak nic nie zdzialacie. Umarl chlop, sprawca zostanie ukarany. Koniec.
A tak to nawet smiesznych obrazkow nie mozna poogladac, bo tylkio te smuty.