w sumie to były całkiem udane Walentynki ;)

Moja dziewczyna jest najlepsza na świecie - zamiast pseudoromantycznych kolacji w restaturacji za połowę miesięcznej pensji rodziców, powiększony McZestaw + fajna rozmowa, takie to tam o i jest dobrze ;)

W sumie to Walentajns Dej jest bardzo głupim świętem, tak jakby raz na rok przypominało się o kimś kogo się kocha/podkochuje/skryciepłacze
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach